Marcin Tarczyński: Nie chcę być zawodnikiem, o którym nikt nie słyszy

Napisał Adam Osiński piątek, 03 luty 2012. Wywiady

Marcin Tarczyński: Nie chcę być zawodnikiem, o którym nikt nie słyszy

Trenujący na co dzień w Stanach Zjednoczonych, reprezentant klubu UKS Kapry-Armexim Pruszków, Marcin Tarczyński niestety nie mógł wziąć udziału w udanych dla naszej reprezentacji mistrzostwach Europy na krótkim basenie w Szczecinie. Dlaczego tak się stało i kiedy kibice będą mogli zobaczyć go na zawodach w Polsce oraz jakie są jego najbliższe plany startowe - tego i nie tylko dowiecie się z wywiadu jakiego Marcin udzielił portalowi plywanie.pl. Zapraszamy.

plywanie.pl: Zarówno ty, jak i Marcin Cieślak (obaj zawodnicy trenują na co dzień w USA – przyp. red.), nie mogliście uczestniczyć w mistrzostwach Europy na krótkim basenie w Szczecinie. Możesz wyjaśnić naszym czytelnikom dlaczego tak się stało?
Marcin Tarczyński: Oczywiście nie mogę w pełni wypowiadać się za drugiego Marcina, ale podejrzewam, że nie przyjechał on do Szczecina z podobnego powodu, dla którego i ja nie stawiłem się na mistrzostwach Europy. Sesja egzaminacyjna uniemożliwiła mi przyjazd na te zawody. Kiedy zawody w Stanach kolidują z egzaminem (ale nigdy z całą sesją), zazwyczaj nie ma z tym problemu. Trener dostaje kopię egzaminu i piszę go na zawodach. Takie rozwiązanie byłoby ciężkie do zrealizowania, bo ME wypadły w intensywnym okresie i trenerzy mieli co robić z drużyną na miejscu. Przełożenie egzaminu również nie należałoby do prostych zadań, bo akurat zajęcia, na które uczęszczałem chodziło około 1500 studentów i dla mnie jednego nie zrobiliby takiego wyjątku. Zdaję sobie sprawę z tego, że niektórym ta sytuacja może się wydawać kuriozalna, ale wyniki w nauce są tak samo ważne, ponieważ jeśli nie
utrzymam odpowiedniej średniej ocen, nie będę mógł uczęszczać na treningi. Takie są po prostu przepisy narzucone przez NCAA.

ME w Szczecinie były wydarzeniem bez precedensu w historii polskiego pływania. Żałowałeś trochę, że nie możesz być razem z kadrą i wziąć udział w pierwszej imprezie tej rangi w Polsce?
Jak najbardziej tak. Szczególnie, że były to tak udane zawody dla naszej reprezentacji. Słyszałem również, że zawody przebiegły bardzo sprawnie i spłynęło dużo pochwał dla organizatorów. Mam więc nadzieję, że dzięki temu będę miał okazję, aby w przyszłości zaprezentować się przed naszą
publicznością na kolejnych zawodach tej rangi. Korzystając z okazji chciałbym pogratulować wszystkim osiągniętych rezultatów.

Święta Bożego Narodzenia spędziłeś w Polsce, ale już nowy rok witałeś na wysokogórskim zgrupowaniu w Colorado Springs. Teraz ostro przygotowujesz się do igrzysk olimpijskich w Londynie. Kiedy następnym razem zobaczymy cię w kraju?
Tak to prawda, do Polski przyjeżdżam dosłownie "od święta". Tak samo było i tym razem. Bardzo chciałbym przyjechać na majowe mistrzostwa Polski w Olsztynie. Trenuję i studiuję za granicą, praktycznie nie ma mnie w kraju okrągły rok i nie chcę być tym zawodnikiem, który gdzieś tam sobie siedzi daleko, nikt nie o nim nie słyszy i przyjeżdża do Polski jedynie z przymusu.

Jakie są twoje najbliższe plany startowe?
Te prezentują się naprawdę interesująco. Zaraz po zakończeniu obozu w Colorado startowałem w Teksasie na długim basenie. Jestem całkiem zadowolony z uzyskanych tam wyników ponieważ obciążenie treningowe było naprawdę duże, a udawało mi się pływać całkiem szybko. Nigdy tak nie pływałem w ciężkim treningu. Poza tym, wkroczyliśmy teraz w ciekawszą część akademickiego sezonu i mamy wiele zawodów przeciwko innym uczelniom. Jednak poważniejsze zawody, jak mistrzostwa konferencji, odbywają się za równy miesiąc. W przedostatni tydzień marca natomiast będę startował w mistrzostwach NCAA. Są to ostatnie zawody na krótkim basenie. Tydzień po mistrzostwach NCAA, będę startował w Indianapolis. Dzięki pisemnej prośbie mojego trenera i wstawiennictwu Polskiego Związku Pływackiego zawody te zostały zatwierdzone przez PKOl i uzyskana tam kwalifikacja na Igrzyska olimpijskie będzie honorowana. Chociaż dokładna data jeszcze nie jest znana, moi trenerzy planują obóz na przełomie maja i czerwca, dlatego ciężko mi w tej chwili powiedzieć, na których zawodach będę startował w tym okresie.

Igrzyska olimpijskie to najważniejsza impreza czterolecia. Z Pekinu polskim pływakom nie udało się przywieźć żadnego medalu, myślisz że Londyn będzie dla nas szczęśliwszy?
Dzisiejsza kadra wygląda trochę inaczej niż ta, która reprezentowała nasz kraj w Pekinie. Dużo się zmieniło w tym czasie w polskim pływaniu - w samym systemie szkolenia i konkurencjach w jakich uzyskujemy kwalifikacje. Wielu zawodników odeszło, również wielu nowych się pojawiło. Myślę, że te zmiany są w stanie sprawić kilka niespodzianek.

Czego możemy życzyć Marcinowi Tarczyńskiemu na najbliższe miesiące?
Zachcianek mam wiele, ale najważniejszą z nich jest przede wszystkim uzyskanie kwalifikacji i udany występ na igrzyskach. Poza tym, nie obraziłbym się gdyby egzaminy były łatwiejsze, dolar nieco tańszy, a kalifornijskie poranki cieplejsze...

O Autorze

Adam Osiński

Adam Osiński

Odpowiedzialny za wszystko to, za co nikt inny nie chce odpowiadać ;) Oprócz tego zajmuje się przygotowywaniem aktualności, wywiadów oraz materiałów wideo. Amatorsko wykonuje zdjęcia na stronę. Do jego zadań należą kontakty z partnerami serwisu, nawiązywanie współpracy oraz prowadzenie kanałów social media.

Nasi Partnerzy