Leszek Naziemiec: La Manche to Mount Everest pływania długodystansowego

Napisał Adam Osiński poniedziałek, 14 październik 2013. Wywiady

Leszek Naziemiec: La Manche to Mount Everest pływania długodystansowego

Po Grzegorzu Radomskim, Leszek Naziemiec, pływak z Siemianowic Śląskich pragnie dołączyć do elitarnej grupy osób, które wpław chcą pokonać Kanał La Manche.

O tym jak pan Leszek przygotowuje się do tego niezwykłego wyczynu, skąd zrodził się u niego taki pomysł oraz z czym przyjdzie mu się zmagać podczas próby przepłynięcia Kanału La Manche dowiecie się z naszej rozmowy.

Zapraszamy.


plywanie.pl: Skąd w ogóle pomysł na przepłynięcie Kanału La Manche?
Leszek Naziemiec: Zawsze podobały mi się "wyczyny długodystansowe" - przejścia przez Antarktydę, wejścia na ośmiotysięczniki itp. W Czechach istnieje dyscyplina "zimowe pływanie" - spodobało mi się to. W Czechach próby przepłynięcia La Manche są popularne, u nas jeszcze ciągle jest to nisza niewyeksplorowana. Właśnie u naszych południowych sąsiadów zaraziłem się Kanałem.

Kiedy u ciebie pojawiło się to marzenie?
Cztery lata temu ukończyłem pierwsze zawody na 10 kilometrów. Po roku, na otwartym basenie, w 19-to stopniowej wodzie przepłynąłem 42,2km i... mogłem płynąć dalej! Wtedy pomyślałem, że mógłbym spróbować przepłynąć Kanał i zacząłem o tym myśleć na poważnie. W 2011 roku, w ramach przygotowań, przepłynąłem La Manche w sztafecie.

Dlaczego właśnie La Manche?
Kanał La Manche łączy Wielką Brytanię z Francją i uważany jest za Mount Everest pływania długodystansowego. Z moim tempem pływania nie mogę z powodzeniem startować w basenie, ale moja wytrzymałość i odporność sprawdzi się tam, gdzie liczą się również inne czynniki.

W tego typu wyzwaniu ważne jest nastawienie, odporność psychiczna oraz umiejętność przezwyciężania kryzysów. Trzeba przecież wytrzymać kilkanaście godzin w zimnej i słonej wodzie. Nierzadko zdarzają się również poparzenia przez meduzy. "Głowa" ma tutaj ogromne znaczenie, czasem nawet większe niż przygotowanie fizyczne.

Co będzie najtrudniejsze podczas takiego wyczynu?
Wiele przepływów kończy się z powodu hipotermii, temperatura wody w kanale to ok. 15 stopni, a pływanie w piance jest zakazane. Do tego dochodzi duże falowanie i przypadkowe picie słonej wody, co może spowodować torsje, które kończą część przepływów. Przeszkodą może być również odpływ podczas dopływania do francuskiego brzegu.

Jak prowadzisz swoje przygotowania?
Obecnie pod kierunkiem trenera Leszka Małyszka koncentruję się na poprawie techniki oraz utrzymaniu dobrego tempa pływania. Na basenie znacznie łatwiej kontrolować czasy powtarzanych odcinków, na wodach otwartych jest to trudniejsze. Trzeba bardzo dobrze znać swój organizm.

Równie ważne jest przyzwyczajenie ciała do niskich temperatur. Jak wspomniałem, temperatura w Kanale to ok. 15 stopni Celsjusza, prawie połowa niższa niż ta, która panuje w basenach sportowych.

W wodach otwartych staram się pływać przez okrągły rok. Z racji tego, że mam pracę i rodzinę, nie jestem w stanie pływać codziennie po 7-10km. Ale znalazłem na to rozwiązanie, co jakiś czas pływam dłuższe odcinki - 25-30km. Zdarzało się również, że czasami wyjeżdżałem na wczasy, gdzie robiłem sobie obóz pływacki.

Jaki dystans przyjdzie ci pokonać podczas próby przepłynięcia Kanału?
W linii prostej, w najwęższym miejscu to 34km, ale zawsze pływa się ponad 40km ze względu na mocne prądy i pływy.

Kiedy planujesz podjąć wyzwanie?
Wszystko uzależnione jest od pieniędzy. Takie przedsięwzięcie sporo kosztuje. Jeśli uda mi się zebrać wymagane środki, to Kanał Angielski chciałbym pokonać pod koniec sierpnia 2014 roku.

Ile potrzebujesz pieniędzy i co wchodzi w koszty takiej wyprawy?
Wynajęcie łodzi asekuracyjnej wraz ze sternikiem to koszt ok. 15 tysięcy złotych. Do tej kwoty należy doliczyć jeszcze kwoty przelotów i zakwaterowania dla mnie i osoby towarzyszącej - ok. 5 tyś. zł. Czyli łącznie jest to suma 20 tysięcy złotych.

Jak można ci pomóc?
Mój projekt znajduje się na stronie "Polak Potrafi", gdzie zbieram środki na wynajęcie łodzi asekuracyjnej z pilotem, nawet małe wpłaty mogą przybliżyć mnie do celu. Wynajęcie łodzi to teraz moje główne zmartwienie.

Jeśli chcesz pomóc Leszkowi w realizacji jego marzenia zapraszamy do odwiedzenia strony polakpotrafi.pl, gdzie zbierane są środki na sfinansowanie wyprawy i próby przepłynięcia Kanału La Manche.

O Autorze

Adam Osiński

Adam Osiński

Odpowiedzialny za wszystko to, za co nikt inny nie chce odpowiadać ;) Oprócz tego zajmuje się przygotowywaniem aktualności, wywiadów oraz materiałów wideo. Amatorsko wykonuje zdjęcia na stronę. Do jego zadań należą kontakty z partnerami serwisu, nawiązywanie współpracy oraz prowadzenie kanałów social media.

Nasi Partnerzy