Dawid Szulich: Z trenerem rozumiemy się bez słów

środa, 01 czerwiec 2011. Wywiady

Dawid Szulich: Z trenerem rozumiemy się bez słów

Dawid Szulich wypełnił związkowe minimum kwalifikacyjne na 100m stylem klasycznym i nieoczekiwanie wskoczył do reprezentacji Polski na mistrzostwa świata na długim basenie w Szanghaju. O planach startowych, swoim trenerze i celach na mistrzostwa świata dowiecie się z lektury naszego wywiadu, jakiego udzielił nam ten 21-latek tuż po mistrzostwach kraju w Ostrowcu Świętokrzyskim. Zapraszamy!

Plywanie.pl: Gratulujemy wypełnienia minimum, czy spodziewałeś się, że tego dokonasz?
Dawid Szulich: Dziękuję. Uzyskanie minimum było jednym z moich celów na te mistrzostwa i bardzo się cieszę, że udało mi się go osiągnąć.

W ostatnim czasie zdominowałeś rywalizację w stylu klasycznym na 50 i 100 metrów. W czym tkwi sekret twojego treningu?
Trenuję z moim trenerem Rafałem Perlem niemalże od początku swojej przygody z pływaniem za wyjątkiem półtora rocznego okresu treningów w SMS Warszawa w gimnazjum. Rozumiemy się bez słów, oboje mamy te same cele do których dążymy, a to co robimy, staramy się robić profesjonalnie i z pełnym zaangażowaniem. To chyba najlepsza recepta na sukces.

Reprezentujesz Delfin Legionowo, ale uczysz się na AWF-ie w Warszawie. Gdzie i u kogo trenujesz?
Tak, jestem studentem AWF w Warszawie ale trenuję i mieszkam w Legionowie. Tak jak już wspomniałem, od 12 lat współpracuję z trenerem Rafałem Perlem. Trenujemy na szkolnym basenie w Legionowie (obiekt 25-cio metrowy), bądź na basenie przy ul. Inflanckiej w Warszawie. Może warunki nie są rewelacyjne (jeden tor i ograniczone godziny treningów), ale dużo nadrabiamy ćwiczeniami na lądzie.

Do mistrzostw świata pozostało niewiele czasu, macie z trenerem plan przygotowań na ten okres?
Tak, mamy już ułożony plan do mistrzostw świata, podejrzewam, że podobny do reszty kadrowiczów. 12 czerwca wyjeżdżamy do Rzymu, tam też wystartuję treningowo na zawodach Trofeo Sette Colli, a tydzień później będziemy startować na Open de EDF w Paryżu, po których wrócimy jeszcze do Legionowa i 12 lipca lecimy do Szanghaju.

Jaki stawiasz sobie cel na MŚ?
Jest kilka celów, które chciałbym osiągnąć. Na pewno chcę poprawić rekord życiowy na 100m klasykiem i na 50m jeśli wystartuję. Po cichu też liczę na minimum na Igrzyska Olimpijskie, które na ‘setkę’ wynosi 1:00,79s. Chcę też jak najlepiej wystartować w sztafecie 4x100m st. zmiennym, szczerze powiedziawszy nie wiem jak to wygląda czasowo na świecie ale liczę, że mocno tam zamieszamy.

Twój czas 1:01.18s. na 100m klasykiem to obecnie 25 rezultat na świecie i wynik, który raczej nie gwarantuje awansu do półfinału na mistrzostwach świata. Niewiele czasu pozostało do mistrzostw, gdzie szukać rezerw by pływać jeszcze szybciej?
Z trenerem bardzo dużo czasu poświęcamy ćwiczeniom technicznym i nadal jest sporo do poprawienia np. jeśli chodzi o pracę ramion czy pływanie pod wodą. Na pewno przed MŚ trochę więcej popływamy na długim basenie, przed mistrzostwami Polski w Ostrowcu trenowaliśmy tylko 3 razy w tygodniu na długim basenie. Mamy jeszcze sporo do zrobienia. Zdajemy sobie sprawę z trenerem, że te dwa miesiące do mistrzostw świata w Szanghaju to niedużo, ale jesteśmy dobrej myśli.

Dzięki za rozmowę i życzymy powodzenia w Szanghaju.
Dziękuję :)

Nasi Partnerzy