Aleksandra Urbańczyk: "Na odpoczynek przyjdzie czas w sierpniu"

wtorek, 14 czerwiec 2011. Wywiady

Aleksandra Urbańczyk:

Dzisiaj prezentujemy Wam wywiad z zawodniczką Trójki Łódź Aleksandrą Urbańczyk, z którego dowiecie się m.in. o przygotowaniach Oli do przyszłego sezonu oraz kondycji polskiego sprintu.


Plywanie.pl: Podczas majowych mistrzostw Polski w Ostrowcu Świętokrzyskim jedynie tobie i Konradowi Czerniakowi udało się ustanowić nowe rekordy Polski w konkurencjach indywidualnych (Ola ustanowiła nowy RP na dystansie 50m stylem grzbietowym – 28,74s). Jednak ty nie pojedziesz na mistrzostwa świata, do wypełnienia minimum zabrakło ci 0.34 sekundy. Czujesz żal, że rekord Polski nie dał przepustki, aby rywalizować w Chinach?
Aleksandra Urbańczyk: Nie rozpatruję tego w takich kategoriach. Na 50m dowolnym do minimum zabrakło mi 0,24s., a do rekordu kraju było daleko, także jak widać, rekordy Polski są na bardzo różnych poziomach. Dla mnie liczył się tylko wynik, ale przyznam, że ustanowienie rekordu Polski zawsze cieszy, chociaż i tak zdaję sobie sprawę, że nie jest to jeszcze wynik na wysokim poziomie.

Związek ustalił, że w konkurencjach nieolimpijskich obowiązywać będzie 16 wynik w rankingu z 2010 roku (w przypadku stylu grzbietowego - 28.40s.). Z kolei FINA ustaliła minimum ‘A’ na poziomie 29.07s. Uważasz, że PZP podjął dobrą decyzję?
Nie byłam zdziwiona gdy zobaczyłam jakie są minima w konkurencjach nieolimpijskich, bowiem PZP zawsze zaostrzał kryteria dla tych dystansów. Faktem jest, że tych konkurencji nie ma na igrzyskach, ale to są mistrzostwa świata i na tych zawodach te właśnie dystanse są rozgrywane jak każde inne. Można odnieść wrażenie, że PZP woli mieć na MŚ 30 miejsce w konkurencji olimpijskiej, niż półfinalistę w sprincie. Jak ma się rozwijać sprint w Polsce, jak już na samym początku sprinterzy mają utrudnione zadanie? Myślę, że wielu trenerów wie, jak ciężko jest "przebić się" w sprincie, dlatego często dzieje się tak, że osoby z predyspozycjami sprinterskimi i tak pływają "kilometry" z resztą grupy.

Jakie masz teraz plany. Zamierzasz pojechać na wakacje, czy może już rozpoczynasz trening pod kątem przyszłego, jakże ważnego ze względu na igrzyska olimpijskie, sezonu?
Nie jadę jeszcze na wakacje. Ciągle trenuję ponieważ pod koniec czerwca lecę na zawody do Paryża. Później czeka mnie obrona pracy magisterskiej, ale mimo tego będę trenowała na lądzie, już pod kątem nowego sezonu. Na krótki odpoczynek przyjdzie czas w sierpniu.

Jesteś specjalistką od pływania na krótkim basenie, a jak wiadomo grudniowe mistrzostwa Starego Kontynentu odbędą się w Szczecinie. Powinienem zapytać czy zamierzasz przygotować szczyt formy na tę imprezę… Ale wiesz w ogóle jak się do niej zakwalifikować?
Oczywiście będę starała się wypaść jak najlepiej przed polskimi kibicami i na pewno będziemy się mocno przygotowywać do tej imprezy, lecz mimo wszystko w nowym sezonie najważniejsze będzie uzyskanie minimum na igrzyska. Nie ukrywam, że będzie to ciężkie zadanie ponieważ już od końca czerwca nie mam możliwości trenowania na pływalni, a 8 tygodni przerwy od wody może wpłynąć negatywnie na perspektywę mojego przyszłego startu na ME w Szczecinie. Na stronie PZP są podane proponowane kryteria powołania zawodników na ME, ale jak będzie to wyglądało ostatecznie pewnie dowiemy się chwilę przed samymi zawodami.

Nasi Partnerzy