TriSwim - test kosmetyków usuwających chlor

Napisał Adam Osiński czwartek, 03 maj 2012. Testy

TriSwim - test kosmetyków usuwających chlor

Każdy, kto chociaż raz po wizycie na basenie próbował pozbyć się ze skóry uporczywego zapachu chloru przy pomocy "tradycyjnych" metod wie, że nie jest to wcale takie łatwe zadanie. Zwykłe mydło czy żel pod prysznic nie zawsze wystarczają. W takiej sytuacji z pomocą przychodzą nam wyspecjalizowane kosmetyki usuwające nieprzyjemny zapach chloru, dedykowane dla sportowców uprawiających basenowe sporty wodne.

Dzięki uprzejmości firmy Login-Sport, mieliśmy okazję przetestować dwa produkty – żel pod prysznic TriSwim oraz balsam do ciała TriSwim. Naszymi odczuciami dzielimy się z Wami w postaci naszego testu tych produktów.

Zapraszamy.


"Od smrodu jeszcze nikt nie umarł" – mawiała moja nauczycielka biologii z podstawówki. Rzeczywiście, coś w tym musi być. Chlor to nie tylko problem drażniącej woni, ale również suchej skóry. Zjawisko to intensyfikuje się szczególnie podczas korzystania z basenów odkrytych, gdzie dodatkowym czynnikiem niekorzystnym jest promieniowanie słoneczne. Wysuszona skóra ma tendencję do podrażnień, może też pękać i co najbardziej uciążliwe, nieprzyjemne swędzieć. Z tego też względu bardzo ważna jest pielęgnacja naszej skóry bezpośrednio po wyjściu z chlorowanej wody.

Nie ma lepszego środka dezynfekującego wodę niż chlor, ma działanie bakteriobójcze i jego zadaniem jest zneutralizować szkodliwe bakterie. Basen to nie wanna. Nawet jeśli wy dbacie o higienę, nie oznacza to, że robią to pozostałe osoby korzystające z pływalni. Z tego powodu, nie muszę już chyba tłumaczyć dlaczego ten pierwiastek ciągle jest dodawany do wody w basenie?

Zapewne domyślacie się, że skoro chlor tak świetnie niszczy bakterie, to zapewne nie bez znaczenia pozostaje jego wpływ na nasze włosy, skórę czy paznokcie. Każdy pływak, który na treningach spędza kilkanaście godzin tygodniowo dobrze wie, że pływanie bez czepka powoduje niszczenie włosów. Włosy stają się suche i łamliwe. Wystarczy rozejrzeć się po zawodach i spojrzeć na włosy pływaków.

Żel i balsam do ciała TriSwim.

Żel ma limonkowy kolor (zielony ;P), a po użyciu pozostawia na skórze miły i delikatny zapach świeżych owoców cytrusowych. Producent zaleca stosowanie myjki lub gąbki, w celu wytworzenia na skórze lekkiej myjącej piany.

Balsam jest koloru białego, ma przyjemną i lekką konsystencję. Co ważne, naprawdę łatwo i szybko się wchłania i nie pozostawia tłustych rąk. Stosowany po kąpieli dobrze się rozprowadza, szybko wnika w skórę i nie pozostawia na ciele białych smug. Mnie osobiście balsam przypadł do gustu również z innego powodu, mianowicie jego zapach jest ledwie wyczuwalny, przez co po zastosowaniu tego produktu po basenie nie czuję się jak dziewczyna po wizycie w perfumerii.

Już niewielka jego ilość pozwala nim pokryć całe ciało. Według mnie to duży plus, bowiem dzięki temu produkt starczy nam na dłużej.

Dzięki zawartości prowitaminy B5, balsam intensywnie nawilża, zmiękcza i uelastycznia naskórek, przez co po wizycie na basenie unikniemy występowania uczucia suchej skóry. Również poprzez zastosowanie w balsamie kojącego i naturalnego wyciągu z aloesu wyeliminujemy uczucie tzw. ‘ściągniętej skóry twarzy’ po basenie, czyli zaczerwień i podrażnień powstających na skutek przesuszenia skóry przez chlorowaną wodę.

Zarówno żel jak i balsam wzbogacono również o tak ważną dla naszej skóry witaminę E, zwaną ‘witaminą młodości’, która neutralizuje wolne rodniki tlenowe odpowiedzialne za procesy starzenia się skóry. Witamina E wpływa również na warstwę lipidową naskórka, dzięki czemu dba o utrzymanie naturalnego pH skóry, chroniąc przed szkodliwym działaniem środowiska, w tym promieni słonecznych.

Podsumowanie.

Kosmetyki TriSwim rekomendujemy osobom, które wiele czasu spędzają w chlorowanej wodzie – zarówno pływakom, triathlonistom, wieloboistom, pływaczkom synchronicznym, skoczkom do wody jak i piłkarzom wodnym.

Jak dla mnie, jedyną ‘wadą’ tych kosmetyków jest ich opakowanie, które według mnie zamiast być w kształcie przerośniętej tubki pasty do zębów, mogłoby być otwierane od góry i mieć bardziej ‘standardowy’ kształt.

Oba produkty sprzedawane są w postaci tubek o pojemności 260ml i nie zawierają parabenów, które mogą być przyczyną uczuleń.


  • Produkty do testów przekazała nam firma TriSwim Polska. Dziękujemy!
  • Testował: Adam Osiński – plywanie.pl
  • Zdjęcia: plywanie.pl | materiały prasowe
W innym naszym artykule znajdziecie test chusteczek antifog, które pomogą Wam się rozprawić z zaparowanymi okularkami podczas waszych wizyt na basenie.

O Autorze

Adam Osiński

Adam Osiński

Odpowiedzialny za wszystko to, za co nikt inny nie chce odpowiadać ;) Oprócz tego zajmuje się przygotowywaniem aktualności, wywiadów oraz materiałów wideo. Amatorsko wykonuje zdjęcia na stronę. Do jego zadań należą kontakty z partnerami serwisu, nawiązywanie współpracy oraz prowadzenie kanałów social media.

Nasi Partnerzy