Pływanie jest najlepszym sportem na świecie

Napisał Rafał Gacek środa, 29 maj 2013. Blog

Pływanie jest najlepszym sportem na świecie
fot. Adam Osiński/plywanie.pl

Do tego, że pływanie jest najlepszym sportem na świecie, nie trzeba nikogo przekonywać. Każdy to wie, a nawet jak głośno zaprzecza, to i tak podświadomie czuje, że to co mówi mija się z prawdą.

Można przytoczyć kilkaset dowodów, żeby wykazać wyższość pływania nad każdą inną aktywnością ruchową – ja skupię się na dwóch, które z racji zbliżającego się lata, będą szczególnie istotne. Pierwszy, to coraz bardziej popularny triathlon – bez pływania (a na przykład z partyjką tenisa) byłaby to zupełnie inna dyscyplina – bez polotu, bez iskry, bez takiego dużego zainteresowania. Szanse na popularność dyscypliny dawałoby natomiast zastąpienie biegu, czy jazdy rowerem na przykład jazdą konną, która sama w sobie jest daleko za tenisem w hierarchii „fajnych sportów”. Poza tym, trzeba zwrócić uwagę na jeszcze jedną istotną rzecz – to pływanie  w triathlonie jest najważniejsze – po pierwsze, jest pierwsze, po drugie wymaga specjalnych umiejętności żeby się poruszać  w poziomie (w pionie każdy potrafi), a najważniejsze jest to, że w normalnym życiu – tak na co dzień, dwóch ostatnich konkurencji używa się do osiągnięcia konkurencji pierwszej – to znaczy -  idziemy, albo biegniemy na basen, żeby popływać. Wsiadamy na rower, żeby podjechać na basen i popływać. Nigdy nie słyszałem: „Płynę, żeby pojeździć rowerem”, Słyszałem natomiast: ”Jadę, żeby popływać”. Tak więc sprawa jest prosta.

Drugi dowód - to widok  ładnie płynącego człowieka -  nad jeziorem, na plaży lub na basenie w jakimś ośrodku wypoczynkowym – każdy chętnie popatrzy, skomentuje, pokiwa z respektem głową. Facet może nie grać w piłkę nożną zbyt zgrabnie, może w siatkówce „kaleczyć” zagrywki, ale to nic. Kiedy natomiast  wskakuje do wody i wykonuje ruchy, które przypominają walkę o życie, albo ruchy typu „próbuję wychlapać całą wodę z basenu”, a nie przypominają pływania – wtedy staje się śmieszny.

Patrząc na polskie pływanie, czasami myślę, że jest to sport niedoceniany, gdzieś na końcu, gdzieś schowany i zapomniany. Sprawdzam wtedy, jak to jest z innymi dyscyplinami i czytam, że najlepszy sportowiec musi walczyć o coś ze Związkiem, o coś, co  mu się należy bez dwóch zdań. Wszystko musi być wyszarpane, wywalczone – nikt nie przyniesie i nie poda, nawet jeśli się należy.

Kilkanaście tygodni temu, najlepsze centrum badawcze w Europie, a może i na świecie, w Eindhoven dostało okrągły milion euro na rozwój technologii i badań w pływaniu, żeby to co jest, uczynić jeszcze lepszym, żeby radość z wyników w pływaniu była jeszcze większa. Dlatego właśnie razem z Marcinem Malińskim, mamy zamiar w niedługim czasie dać coś od siebie dla polskiego pływania – żeby tchnąć lekki powiew świeżości, żeby dać innym satysfakcję i samemu mieć  niesamowitą frajdę z wyników.

O Autorze

Rafał Gacek

Rafał Gacek

Absolwent Akademii Wychowania Fizycznego w Gdańsku. Trener pływania klasy II, od 6 lat główny trener w holenderskim klubie SBC 2000 w Bredzie. Zajmuje się rozszerzeniem teorii wirowej w pływaniu - w centrum badawczym w Eindhoven prowadzi własny program badawczy dotyczący oceny techniki pływania na podstawie ruchu wody.

Nasi Partnerzy