Podsumowanie startów Polaków na igrzyskach olimpijskich - plywanie.pl wystawia swoje oceny

Napisał Adam Osiński sobota, 11 sierpień 2012. Londyn 2012, Aktualności

Podsumowanie startów Polaków na igrzyskach olimpijskich - plywanie.pl wystawia swoje oceny

Wiele było podsumowań startów polskich pływaków na igrzyskach olimpijskich w Londynie. My postanowiliśmy ocenić każdego zawodnika z osobna. Zapraszamy do zapoznania się ze szkolnymi ocenami, jakie naszym kadrowiczom wystawił portal plywanie.pl.

Aleksandra Putra

Ze startu w London Aquatics Centre na pewno nie jest zadowolona. Zakwalifikowana do sztafety 4x200m stylem dowolnym, w której na ostatniej zmianie popłynęła blisko 3 sekundy gorzej (2:03,86s.), aniżeli podczas majowych mistrzostw Polski w Olsztynie 2:01,06s. Polska sztafeta zajęła w Londynie ostatnie miejsce.
Ocena: 1

Alicja Tchórz

w 2011 roku podczas mistrzostw Polski w Ostrowcu Świętokrzyskim wydawało się, że wszystko układa się jak w bajce. Wtedy na 200m stylem grzbietowym Alicja wypełniła minimum na mistrzostwa świata w Szanghaju i jednocześnie uzyskała wynik lepszy od wymaganego minimum olimpijskiego.

Na IO wzięta trochę na kredyt (bez minimum na mistrzostwach Polski w Olsztynie, zaliczono jej wynik ze wspomnianych wcześniej mistrzostw kraju w 2011 roku), niestety w Londynie nie spłaciła zaciągniętej pożyczki. O ile jej czas na 100m grzbietowym (1:01,44s. i 25 miejsce) można podciągnąć pod pływanie ‘na jej poziomie’ (rekord życiowy, a zarazem jej rekord kraju to 1:01,02s.), to występ na 200m (2:14,02s. i 29 miejsce), nawet w perspektywie jej niedawnych osiągnięć na mistrzostwach Polski w Olsztynie (2:10,92s.), zdecydowanie wypadł poniżej wszelkich oczekiwań.
Ocena: 1

Anna Dowgiert

Pomimo pięciu prób, nie udało jej się wypełnić minimum w sprincie na 50m stylem dowolnym na majowych mistrzostwach Polski w Olsztynie. Kwalifikacje uzyskała dopiero tydzień później, na ‘dołączonych’ przez Związek mistrzostwach Europy w Debreczynie. Tam już w eliminacjach pięćdziesiątkę kraulem przepłynęła w czasie 25,23s., czyli poniżej kryterium PZP, które wynosiło 25,29s.

Jej celem w Londynie było wejście do półfinału i próba pobicia rekordu Polski Agaty Korc (25,14s.), nie udało się, ostatecznie z czasem 25,59s. sklasyfikowana została na 30 pozycji. 16 czas eliminacji gwarantujący występ w półfinale był na poziomie jej rekordu życiowego.

Słaby start na IO nie zmienia faktu, że ta delfinistka ciężko pracowała, aby ‘zbić’ ponad 0,7s. ze swojego rekordu życiowego na 50m dowolnym - 25,99s., za co należą się jej wielkie słowa uznania i pochwały za wytrwałość.
Ocena: 1+

Otylia Jędrzejczak

Zbyt dużo przerw w treningach po igrzyskach w Pekinie wyraźnie odbiło się na formie naszej mistrzyni. Kiedy w grudniu 2011 roku w Szczecinie obserwowaliśmy jej powrót do ścigania (wtedy na krótkim basenie) myśleliśmy, że przygotowania do igrzysk idą w dobrym kierunku. Po drodze było kilka międzynarodowych meetingów i nieudany start w mistrzostwach Polski w Olsztynie, na których nie uzyskała minimum na IO.

Związek poszedł jej na ustępstwo i zaliczył wynik poniżej kryterium A z marcowych zawodów przedolimpijskich. Z ostatnim czasem rankingów zakwalifikowano sztafetę 4x200m dowolnym, w której Otylia miała wystąpić w Londynie. Jędrzejczak powoli mogła pakować walizki na swoje czwarte igrzyska.

W stolicy Wielkiej Brytanii wystąpiła dwukrotnie – na 100 i 200m stylem motylkowym. Start w sztafecie 4x200m dowolnym odpuściła ustępując miejsca 16-letniej Dianie Sokołowskiej.

Na 100m była 25 (59,31s.). Na 200m, w swojej koronnej konkurencji, weszła do półfinału z ostatnim czasem – 2:09,33s. Jej występ w półfinale to 2:13,09s., o których Otylia i polscy kibice woleliby jak najszybciej zapomnieć.
Ocena: 2

Karolina Szczepaniak

Po Pekinie były to dla niej drugie igrzyska. Aktualna mistrzyni Polski na 200m stylem dowolnym (2:01,15s.). Do Londynu zabrana do sztafety 4x200m dowolnym, w której popłynęła słabo. Z lotnego startu we wspomnianej sztafecie uzyskała 2:02,99s., czyli znacznie wolniej niż w maju w Olsztynie (2:01,27s.).
Ocena: 1

Diana Sokołowska

Najmłodsza w kadrze, zaledwie 16-letnia reprezentantka Polski. Do startu w igrzyskach przygotowywała się z Robertem Wilkiem. Do Londynu zabrana jako rezerwowa sztafety 4x200m stylem dowolnym. Po nieudanym występie Otylii w półfinale 200m st. motylkowym i jej rezygnacji z udziału w sztafecie, w jej miejsce ‘wskoczyła’ Diana i była jej jedynym jasnym punktem. Co ciekawe, w rywalizacji drużynowej spisała się lepiej od swoich bardziej doświadczonych koleżanek – 2:01,45s.
Ocena: 2+

Katarzyna Wilk

Ciągle aktualna rekordzistka Polski na 100m st. dowolnym (54,95s.). Był to jej drugi start na igrzyskach, ponownie kwalifikowała się w drużynie 4x200m st. dowolnym. W Londynie otwierała polską sztafetę (wystawiona na pierwszej zmianie) - czyli w teorii powinna pływać najszybciej. No właśnie, w teorii… Katarzyna uzyskała najsłabszy czas wśród naszych reprezentantek - 2:05,46s. – a przecież w maju na mistrzostwach Polski pływała ten dystans prawie 4 sekundy szybciej - 2:01,79s.

W Londynie startowała również indywidualnie na 100m stylem dowolnym, z czasem 56,13s. zajęła 27 miejsce.
Ocena: 1

Konrad Czerniak

Pomimo debiutu na igrzyskach, w naszej reprezentacji to właśnie on miał największe szanse na zdobycie medalu w Londynie. Konrad przyzwyczaił nas do swojej wysokiej dyspozycji. Ciągle mieliśmy w pamięci jego znakomite występy na mistrzostwach Europy w Szczecinie (gdzie sięgnął po 3 medale) i MŚ w Szanghaju - wiedzieliśmy na co go stać i że apetyt na zwycięstwo ma bardzo duży.

Na 100m dowolnym doszedł do półfinału (9 miejsce – 48,44s.), ale wszyscy wyczekiwali jego startu w koronnej konkurencji 100m stylem motylkowym. Z siódmym czasem (51,78s.) awansował do 'ósemki'. W finałowym wyścigu było już słabiej, dwie długości pływalni pokonał w czasie 52,05s. Rezultat blisko sekundę gorszy od jego rekordu życiowego z Szanghaju - 51,15s. Gdyby popłynął w jego okolicach, lub nawet odrobinę wolniej, mógłby liczyć na miejsce na podium, a tak zajął ósme miejsce. Po starcie nie krył swojego rozczarowania, dobrze wiedział, że nie popłynął na miarę swoich możliwości.
Ocena 3-

Paweł Korzeniowski

Były to dla niego trzecie igrzyska olimpijskie i trzeci finał 200m stylem motylkowym na tej imprezie. Paweł nie ukrywał, że jechał na igrzyska po medal. Niestety, kolejny raz mu się nie udało. W finale 200m motylkiem zajął siódme miejsce, z czasem 1:55,08s. Na podobnym poziomie (1:55,02s.) pływał 7 lat temu podczas mistrzostw świata w Montrealu, kiedy sięgał po złoty medal. Jak sam przyznaje, trenuje bardzo ciężko, ale w dalszym ciągu nie może dogonić swoich ‘życiówek’ z czasów poliuretanowych strojów.
Ocena: 3+

Radosław Kawęcki

Aktualny mistrz Europy na 200m stylem grzbietowym zarówno z krótkiego (25m), jak i długiego (50m) basenu. Na igrzyskach debiutował, ale nie ukrywał, że chciałby sięgnąć po medal. W Londynie startował na 200m st. grzbietowym oraz na pierwszej zmianie sztafety 4x100m zmiennym (styl grzbietowy).
Na 200m dotarł do finału, w którym zajął czwarte miejsce – 1:55,59s. (przy rekordzie życiowym 1:55,28s.). Pragnął medalu, jednak tym razem konkurenci okazali się szybsi od niego.

W sztafecie na 100m stylem grzbietowym uzyskał wynik 54,65s., co jest drugim wynikiem w jego karierze.

Po starcie przyznał, że w Londynie zdobył cenną naukę i cieszy się z rezultatu i czwartego miejsca na świecie. Teraz zamierza zrobić sobie 2 tygodnie wakacji, a potem razem z trenerem Jackiem Miciulem biorą się do ostrej pracy przed nowym sezonem.
Ocena: 5-

Marcin Tarczyński

Trenuje i studiuje w USA. Tam też starał się wypełnić minimum na IO na 100m grzbietowym, pomimo pobicia rekordu Polski, nie udało mu się. Wiedział, że stać go na pływanie poniżej normy A uprawniającej do startu w igrzyskach, więc ze Stanów specjalnie przyleciał do Olsztyna, aby walczyć o kwalifikacje na mistrzostwach Polski i… postawił na swoim.

Do startu w olimpiadzie przygotowywał się z grupą trenera Kizierowskiego. Miał wystąpić indywidualnie na 100m grzbietowym oraz w sztafecie 4x100m zmiennym. Indywidualnie popłynął 55,06s. (27 miejsce), blisko sekundę powyżej ‘życiówki’ z Olsztyna - 54,12s., która zapewniłaby mu występ w półfinale. W sztafecie nie wystartował, zastąpił go Radosław Kawęcki.
Ocena: 1

Marcin Cieślak

Drugi z naszych 'Amerykanów', czyli student i pływak w USA. Start w igrzyskach zapewnił sobie występem na 200m stylem zmiennym podczas mistrzostw świata w Szanghaju w 2011 roku. Wtedy pływał poniżej 2 minut – 1:59,77s. i olimpijskiego minimum. W Londynie rywalizację zakończył już w eliminacjach – 2:00,45s. (19 miejsce). Czas w okolicach rekordu życiowego zapewniłby mu występ w półfinale.
Ponadto startował na 200m motylkowym, gdzie z wynikiem 1:57,07s. również zajął 19 miejsce.
Ocena: 1

Mateusz Sawrymowicz

Drugie igrzyska zawodnika MKP Szczecin przygotowującego się w Stanach Zjednoczonych. Kwalifikacje zapewnił sobie występem na 1500m dowolnym na MŚ w Szanghaju (9 miejsce).

Wszyscy ciągle pamiętamy jego cudowny tryumf z mistrzostw świata w Melbourne w 2007 roku, gdzie sięgnął po złoto na 1500m kraulem. W przygotowaniach do IO targany kontuzjami i chorobami (problemy z zatokami, zerwane więzadło w kolanie, przebyta mononukleoza). W wywiadach przed igrzyskami mówił, że czuje się bardzo mocno i będzie walczył.

W Londynie wystartował na 400m oraz 1500m dowolnym. Na 400m był 21. (3:53,33s.), a na 1500m dostał się do finału, w którym zajął siódme miejsce i uzyskał piąty czas w karierze - 14:54,32s. (tak szybko nie pływał od 5 lat).

Jego partner treningowy z USA Oussama Mellouli na 1500m zdobył brązowy medal, a na otwartym akwenie na 10km wywalczył złoto.
Ocena: 3+

Oskar Krupecki

Do Londynu pojechał jako rezerwowy sztafety 4x100m zmiennym, w której nie wystąpił. Indywidualnie nie startował, więc nie możemy ocenić w jakiej był formie. Ocena negatywna należy się temu, kto go powołał na igrzyska.
Ocena: 0

Kacper Majchrzak

Rezerwowy kraulista sztafety stylem zmiennym 4x100m. W Londynie wystąpił dwukrotnie, w sprincie na 50m dowolnym oraz w sztafecie na ostatniej zmianie stylem dowolnym. Występ indywidualny zakończył na 33 miejscu (23,00s.) Przy rekordzie życiowym 22,49s. ustanowionym w maju, występ na igrzyskach nie może zostać zaliczony do udanych. 49,62s. w sztafecie ze startu lotnego również nie zasługuje na pozytywną notę.
Ocena: 1

Sławomir Kuczko

Kolejny rezerwowy sztafety 4x100m zmiennym (styl klasyczny). Przed igrzyskami trenował z Robertem Wilkiem. Mimo 21 miejsca na 200m klasycznym (2:12,51s.), ciężko mu cokolwiek zarzucić. Uzyskał najlepszy wynik od kilku lat, 9 wynik w karierze i poprawił rezultat z mistrzostw Polski w Olsztynie (2:12,75s.). Niestety, ciągle nie jest to poziom, jaki reprezentował kilka lat temu, kiedy stawał na podium mistrzostw Europy.
Ocena: 2+

Dawid Szulich

Kwalifikację na igrzyska uzyskał na mistrzostwach Polski w Olsztynie wygrywając 100m stylem klasycznym. Do Londynu pojechał jako członek sztafety 4x100m zmiennym, która jak wiemy, zajęła ostatnie 16 miejsce. W sztafecie Dawid ze startu lotnego popłynął wolniej aniżeli indywidualnie na krajowych mistrzostwach.
Ocena: 1


'Polskie' igrzyska olimpijskie w Londynie w liczbach:

0 – liczba medali zdobytych w Londynie (identyczna jak przed czteroma laty w Pekinie)
0 – tylu reprezentantów poprawiło rekord życiowy w Londynie.
1 – osoba nawet nie wystartowała (rezerwowy sztafety 4x100m zmiennym - Oskar Krupecki).
4 – tyle miejsc w finałach wywalczyli nasi reprezentanci. Do ‘ósemki’ awansowali: Konrad Czerniak na 100m motylkowym, Paweł Korzeniowski na 200m motylkowym, Radosław Kawęcki na 200m grzbietowym oraz Mateusz Sawrymowicz na 1500m dowolnym.
4 – zawodnicy rezerwowi do sztafet bez wypełnionego minimum FINA (Oskar Krupecki, Kacper Majchrzak, Sławomir Kuczko, Diana Sokołowska).
6 – zaledwie tylu reprezentantów wypełniło minimum A FINA, w czasie pierwotnie ustalonym przez Związek.
9 – tylu zawodników i zawodniczek wysłaliśmy do Londynu aby wystawić sztafety (obie sklasyfikowane na ostatnim miejscu).
17 – liczba reprezentantów Polski zabrana do Londynu.
24 – sekundy. Z taką stratą do najlepszych w eliminacjach Amerykanek, do mety dotarły Polki w sztafecie 4x200m st. dowolnym.


Podsumowanie.

Nasi kadrowicze nie ustanowili ani jednego rekordu życiowego. To niepodważalny fakt świadczący o poziomie przygotowań do tej imprezy. Najczęściej po starcie z ust naszych pływaków płynęły słowa 'nie wiem co się stało'.

Na pewno szkoda występu Konrada Czerniaka na 100m motylkowym, ponieważ wynik w granicach jego rekordu życiowego dałby temu zawodnikowi miejsce na podium, a tak musiał się zadowolić dopiero ósmym miejscem.

Szkoda również występu Otylii Jędrzejczak, z którym bynajmniej nie wiązaliśmy szans medalowych, ale przynajmniej dobrego zaprezentowania się na jej czwartych igrzyskach olimpijskich. W końcu to najbardziej utytułowana i doświadczona polska pływaczka. Czy będzie pływała dalej? Decyzja zależy tylko od niej.

Do najsmutniejszych chwil należy zaliczyć kobiecą sztafetę 4x200m dowolnym, gdzie wydaje się, że panie totalnie zignorowały powagę i rangę najważniejszej imprezy czterolecia, wspólnie pokonując dystans 800m kraulem ponad 8 sekund wolniej, aniżeli kiedy o najlepsze miejsce w rankingu rywalizowały na mistrzostwach Polski w Olsztynie.

Jak wynika z wystawionych przez nas ocen, większość pływaków nie zaliczyła egzaminu z igrzysk olimpijskich. Drugi termin poprawkowy przewidziany jest dopiero za cztery lata w Rio de Janeiro. Pytanie tylko, ilu z wymienionych wyżej zawodników dotrwa do tej imprezy?

O Autorze

Adam Osiński

Adam Osiński

Odpowiedzialny za wszystko to, za co nikt inny nie chce odpowiadać ;) Oprócz tego zajmuje się przygotowywaniem aktualności, wywiadów oraz materiałów wideo. Amatorsko wykonuje zdjęcia na stronę. Do jego zadań należą kontakty z partnerami serwisu, nawiązywanie współpracy oraz prowadzenie kanałów social media.

Nasi Partnerzy