Trzeci dzień MŚ w Stambule oczami kibica

piątek, 14 grudzień 2012. Stambuł 2012, Aktualności

Trzeci dzień MŚ w Stambule oczami kibica
fot. plywanie.pl

Trzeci dzień finałowy 11. Mistrzostw Świata w Stambule niestety nie obfitował w występy naszych rodaków. W dużej mierze plany pokrzyżowała wspominana wcześniej ‘epidemia’ zatrucia pokarmowego wśród naszych reprezentantów.

Jedynym polskim akcentem wieczornych zmagań był występ Anny Dowgiert w finale 50m st. motylkowym. Zawodniczka na co dzień trenująca we wrocławskim Śląsku, z wynikiem 25.90s ostatecznie uplasowała się na 7 miejscu. Niestety nie udało się poprawić rezultatu półfinałowego (25.82s), być może to wina wyraźnie spóźnionego startu. Mimo wszystko, serdecznie Ani gratulujemy zajętego miejsca oraz ustanowionego wcześniej Rekordu Polski.

Najszybszą sprinterką stylu motylkowego okazała się Chinka Ying Lu (25.14s), drugie miejsce zajęła jej rodaczka - Liuyang Ciao (25.23s), a jako trzecia do ściany dopłynęła Jeanette Gray Ottesen (25.55s).

Bez wątpienia największym wydarzeniem dzisiejszego wieczornego bloku był spektakularny Ryan Lochte i jego imponujący rekord świata na 200m st. zmiennym - 1:49.63s! Amerykanin pokonał własny rekordowy wynik pochodzący z Dubaju z 2010 roku, który dotychczas wynosił 1:50.08s.
Drugą pozycję zajął Japończyk Daiya Seto (1:52.80s), trzecie miejsce zdobył Węgier Laszlo Cseh (1:52.89s).

Serie popołudniowe rozpoczęły się od biegu półfinałowego na 50m st. grzbietowym mężczyzn. Nie mieliśmy okazji oglądać w nim Radosława Kawęckiego - w serii eliminacyjnej do awansu brakło mu 0.14s.
Półfinał zwyciężył faworyt wyścigu - Stanislav Donets (23.14s.) Aby dostać się do finału tej konkurencji, należało popłynąć szybciej niż 23.60s (ósmy rezultat).

Kolejne zmagania o awans do finału nadszedł w konkurencji 50m st. motylkowym mężczyzn. Podobnie jak w grzbietowym sprincie bez udziału Polaka (Konrad Czerniak ostatecznie nie wziął udziału w eliminacjach). Tu najszybszym okazał się fenomenalny Nicholas Santos - 22.23s. ‘Wejście’ do finału zamknął Chińczyk Peng Wu (23.05s).

Ostatni półfinał dzisiejszego wieczoru rozegrano na dystansie 100m st. klasycznym kobiet. Mistrzyni olimpijska z Londynu, Ruta Meilutyte, wywalczyła finałową nominację z drugim rezultatem - 1:04.81s. Najszybciej ‘setkę’ żabką pokonała Dunka Rikke Moeller Pedersen (1:04.11s).

Z kolei pierwszym finałem, który dziś rozegrano, był wyścig na 100m stylem dowolnym kobiet. Przebieg rywalizacji był bardzo pasjonujący - większość dystansu niezmiennie prowadziła Megan Romano, jednak na ostatnich metrach finiszu lepszą okazała się niemiecka faworytka Britta Steffen. Czas zwyciężczyni wyniósł 52.31s. Romano musiała zadowolić się srebrnym krążkiem (52.48s). Trzecie miejsce przypadło Yi Tang (52.73s).

Ze smutkiem obserwowaliśmy finał 200m st. grzbietowym kobiet, w którym mieliśmy nadzieję zobaczyć Alicję Tchórz. Choroba jednak dała się we znaki.

Trzeba przyznać, że poziom tej konkurencji znacznie wzrósł ostatnimi czasy. Złoty medal ze świetnym wynikiem 2:02.24s wywalczyła Ukrainka Daryna Zevina. Drugą pozycję zajęła Amerykanka Bonnie Brandon (2:03.19s), trzecią - reprezentantka Hiszpanii Duane Marce Da Rocha (2:04.15s).

Finał 200m st. klasycznym mężczyzn był przedstawieniem rekordzisty świata - Daniela Gurty. Osiągnięty przez niego wynik 2:01.35s jest nowym rekordem mistrzostw. Srebrny medal powędrował w ręce Michaela Jamiesona (2:03.00s), a krążek brązowy zdobył Viatcheslav Sinkevich (2:03.08s).

Jeśli chodzi o wyścig 400m st. dowolnym mężczyzn, wciąż mamy w pamięci fenomenalny występ Francuza Yannicka Agnela, kiedy to w listopadzie tego roku podczas mistrzostw Francji bił rekord świata na tym dystansie, osiągając kosmiczny wynik 3:32.25s.

Niestety na mistrzostwach świata w Stambule nie było tak zjawiskowo. Z wynikiem 3:39.15s. zwyciężył obrońca tytułu Paul Biedermann, drugi był Chińczyk Yun Hao (3:39.48s), a trzeci Mads Glaesner (3:40.09s).

Ten sam dystans wśród kobiet, po zaciętej walce, z wynikiem 4:01.18s zwyciężyła Hiszpanka Melanie Costa Schmid. Tylko 0.02s. wolniejsza od niej była Amerykanka Chloe Sutton (4:01.20s), a 0.04s po niej dopłynęła trzecia Lauren Boyle z Nowej Zelandii (4:01.24s). Całe podium na 400m 'zmieszczone' w 0,06s.

Znów z lekkim bólem w sercu obserwowaliśmy finał 50m st. dowolnym panów. Tutaj przecież chcielibyśmy widzieć Konrada Czerniaka. Tymczasem najszybszym mężczyzną na ziemi został Vladimir Morozov, osiągając znakomity wynik 20.55s. Srebrny medal powędrował do rąk mistrza olimpijskiego Florenta Manaudou (20.88s), a krążek brązowy do Anthonego Ervina (20.99s).

Na koniec dzisiejszego dnia przyszedł czas na finał sztafet 4x100m st. zmiennym kobiet. Na platformie startowej stanęły składy pływackich potęg, m.in.: Stanów Zjednoczonych, Australii, Wielkiej Brytanii, czy Chin. Jednak to reprezentantki Danii okazały się najlepszymi zmiennistkami, wygrywając wyścig z czasem 3:49.87s. Miejsce drugie zdobyła Australia (3:50.88s), natomiast na trzeciej pozycji sklasyfikowano Amerykanki (3:51.43s).

Nasi Partnerzy