Łukasz Wójt bez medalu na 400m zmiennym

Napisał Adam Osiński piątek, 09 grudzień 2011. Szczecin 2011

relacja z finałów drugiego dnia

Nie udało się wywalczyć medalu Łukaszowi Wójtowi na 400m stylem zmiennym. Łukasz w finale popłynął 4:08,51s. co dało mu dziewiątą pozycję. Przypomnijmy, że Łukasz zajął 15 miejsce na tych mistrzostwach na połowę krótszym dystansie.

Zwyciężył reprezentant Węgier Laszlo Cseh -  4:01,58s., który zwyciężał już w Szczecinie na 200m zmiennym. Srebro trafiło również do Węgier, a konkretnie do Davida Verraszto – 4:03,03s., a brąz do Gala Nevo z Izraela – 4:04,49s.

    Na rozgrzewce mi się dobrze pływało, ale po dwóch cyklach delfinowych wiedziałem, że będzie bardzo ciężko. Na żabie trochę mnie odcięło, za mocno pracowałem nogami przy grzbiecie i zapłaciłem potem w klasyku. Teraz przede mną mistrzostwa Polski w Poznaniu, które będą dla mnie pewnego rodzaju testem, bo tak jak rano mówiłem, potrzebuję kilku dni więcej odpoczynku i możliwe, że w Poznaniu będę pływać szybciej. Jest to ważne w kontekście późniejszych startów, aby sprawdzić ile tak naprawdę potrzebuję odpoczynku. Najpierw celem był awans do finału, potem celem było popłynąć szybciej aniżeli w eliminacjach, ale niestety się nie udało. Teraz idę do dziadka na piwo ;) - Łukasz Wójt.

    Czas nie jest moim najlepszym wynikiem, ale starczył do wywalczenia pierwszego miejsca, może następnym razem będzie lepiej. To nie był dobry rok dla mnie, ale końcówka 2011r. jest udana. 400m zmiennym to był dobry wyścig i cieszę się z bycia w Szczecinie. - Laszlo Cseh.

Bezkompromisowe zwycięstwo odniosła Lotte Friis, która nie dała złudzeń kto jest najlepszą zawodniczką na 800m w Europie, pewnie zwyciężając w tej konkurencji z wynikiem – 8:07,53s.

    Nie płynęłam taktycznie ale płynęłam z przodu. Chciałam zacząć szybko, ale nie wiedziałam, że na połowie dystansu mój międzyczas był poniżej rekordu świata – powiedziała brązowa medalistka z igrzysk olimpijskich w Pekinie Lotte Fris, zaraz po zdobyciu złotego medalu na 800m stylem dowolnym - Lotte Friis.

Na drugim stopniu podium stanęła Hiszpanka Erika Villaecija – 8:12,23s. Na trzecim znalazła się jej koleżanka z reprezentacji - Melanie Costa 8:16,23s.

Po wyścigu tak komentowały swój występ:

    Ten wyścig był ważnym krokiem w drodze do igrzysk olimpijskich. Czułam się znacznie lepiej, aniżeli w zeszłym tygodniu w Eindhoven, więc to dowód, że jestem na dobrej drodze – Erika Villaecija.

    To był naprawdę ciężki wyścig, ale jestem zadowolona. Nie przygotowywałam się specjalnie do mistrzostw Europy. Jestem szczęśliwa z mojego drugiego medalu na mistrzostwach Europy na krótkim basenie - Melanie Costa.

Startujące w wolniejszych seriach Donata Kilijańska sklasyfikowana została ostatecznie na 13 pozycji 8:33,48s., a zaraz za nią Aleksandra Bernat – 8:36,23s.

W finale sprintu kraulowego kobiet na 100m zwyciężyła mistrzyni olimpijska z Pekinu na 50 i 100m dowolnym - Britta Steffen 51,94s., przed Jeanette 52,05s. Ottesen i Amy Smith – 52,77s.

Na tym samym dystansie wśród mężczyzn ale w stylu klasycznym mężczyzn zwyciężył Alexander Dale Oen – 57,05s. Norweg to srebrny medalista z igrzysk olimpijskich w Pekinie i aktualny mistrz świata na tym dystansie. Drugie miejsce i srebrny medal zdobył Damir Dugonjic 57,29s., a trzecie Fabio Scozzoli – 57,30s.

Pierwszy rekord mistrzostw Europy ustanowiła Jeanette Ottessen z Danii na dystansie 50m stylem motylkowym - 24,92s. Srebro dla Estonki Triijn Aljand – 25,51s., brąz Sviatlana Khakhlova – 25,96s. W finale wystąpiła również Anna Dowgiert, która uzyskała wynik 26,39s., co pozwoliło jej zająć ósmą pozycję.

Swój pierwszy złoty medal na tych mistrzostwach zdobył Aschwinn Wildeboer na 50m stylem grzbietowym – 23,43s. Wcześniej Hiszpan zdobył srebro na 200m grzbietem.
Srebrny medal powędrował do Flori Langa ze Szwajcarii – 23,57s., a brązowy do Białorusina Pavela Sankovicha – 23,64s.

W półfinale ‘pięćdziesiątki’ odpadli Jakub Jasiński i Krzysztof Jankiewicz, sklasyfikowani kolejno na 15 (24,50s.) i 16 miejscu (24,59s.). Po swoim starcie mieliśmy okazję zamienić z nimi kilka słów:

    Jestem zadowolony z wyniku, o 11 setnych szybciej niż w eliminacjach. Rano zrobiłem ‘życiówkę’, teraz też, także wszystko pozytywnie. Zrobiłem delikatny błąd na nawrocie, ale wyciągam wnioski na kolejne starty, jutro jest ‘setka’ więc postaram się podejść do tego najlepiej jak potrafię. Nie przygotowywałem się stricte pod 50 metrów, robiliśmy więcej wytrzymałości pod setkę więc te czasy to duża niespodzianka dla mnie – Jankiewicz.

    Wszystko było dobrze, może  na starcie za głęboko wszedłem do wody, ale to szczegóły. Nie nastawiałem się zbytnio na 50 metrów grzbietem, ale jestem zadowolony z tych czasów, które uzyskałem, pobiłem swoje rekordy życiowe. To był dla mnie czwarty wyścig na tym dystansie na tych zawodach i jak pokazuje czas, najlepszym wyścigiem był ten pierwszy. Jednak wszystkie te biegi były bardzo zbliżone czasowo do siebie, więc jestem zadowolony. Jutro czeka mnie setka stylem zmiennym, a więc dystans na który najbardziej się nastawiałem – Jasiński.

Z kolei ósme miejsce w finale 100m stylem gdzbietowym zajęła Alicja Tchórz - 59,28s. (udało nam się chwilę porozmawiać z Alą po porannych seriach eliminacyjnych). oraz bezpośrednio po jej występie:

    To nie jest mój pierwszy start międzynarodowy więc nie mogę zrzucić winy na stres czy brak doświadczenia. Nie wiem dlaczego, ale nie udało mi się złamać bariery 59 sekund, mimo że wydawało mi się, że wykonałam elementy techniczne lepiej niż w eliminacjach i półfinale, a czas był średni. Zadowolona jestem z tego ósmego miejsca, przynajmniej poprawiłam lokatę z poprzednich mistrzostw Europy, gdzie byłam 10 na 100m grzbietem. Trzeba widzieć to światełko w tunelu - Alicja Tchórz.

Zwyciężyła Daryna Zevina z Ukrainy - 56,96s., przed Rosjanką Anastasią Zuevą (57,12s.) i Mie Nielsen (57,57s.)

    Jestem zadowolona ze srebra, ale nie z uzyskanego czasu. Jest jeszcze sporo czasu przed igrzyskami, więc mogę ciężko trenować by się poprawić. Faworytką jest ciągle Melissa Franklin - powiedziała po starcie zdobywczyni srebrnego medalu na 100m stylem grzbietowym Anastasia Zueva.

O Autorze

Adam Osiński

Adam Osiński

Odpowiedzialny za wszystko to, za co nikt inny nie chce odpowiadać ;) Oprócz tego zajmuje się przygotowywaniem aktualności, wywiadów oraz materiałów wideo. Amatorsko wykonuje zdjęcia na stronę. Do jego zadań należą kontakty z partnerami serwisu, nawiązywanie współpracy oraz prowadzenie kanałów social media.

Nasi Partnerzy