Czerniak z brązowym medalem na 50m stylem motylkowym!

Napisał Adam Osiński niedziela, 11 grudzień 2011. Szczecin 2011

0,07s. dokładnie tyle zabrakło Konradowi Czerniakowi do wywalczenia swojego trzeciego złotego medalu na tych mistrzostwach Europy. Finałowy wyścig z udziałem zawodnika Wisły Puławy publiczność obejrzała na stojąco. Trzecie miejsce i wynik o 0,03s. sekundy szybszy aniżeli w uzyskany w półfinale - 22,77s.

Złoty medal wywalczył Andriy Govorov z Ukrainy – 22,70s., a srebrny Francuz Amaury Leveaux - 22,74s.

Jest to ósmy medal dla reprezentacji Polski na tych mistrzostwach, a trzeci dla Konrada. Poprzednio triumfował w Szczecinie na 50m stylem dowolnym i 100m motylkiem.

Gratulujemy Konradowi i jego trenerowi Bartoszowi Kizierowskiemu.


Konrad w trzeciej konkurencji w jakiej tu startujesz zdobywasz medal. Jak ty to robisz?
Tak, udało się utrzymać wysoką formę do końca zawodów. Może nie byłem murowanym kandydatem do medalu w tej konkurencji, ale wiedziałem, że będę się mógł pościgać. Fajnie, że byłem w finale, niezwykle mnie to cieszyło. Dałem z siebie wszystko, wystarczyło to na brązowy medal. Rywale byli szybsi, jednak wcale mnie to nie martwi, bo lepiej czuję się na ‘setkę’ motylem i do tego dystansu się przygotowuję. To też spowodowało, że moja praca na 50 metrów trochę się zmieniła niż na setkę.
Cieszy mnie ‘życiówka’ i rekord Polski poprawiony o trzy setne sekundy. Wystarczyło to na brązowy medal, fajnie gdyby to było złoto, ale należy się cieszyć, że nie było to czwarte miejsce, które zdarzało się tutaj naszym zawodnikom. Pozostaje odpocząć.

Jesteś zadowolony z wywalczonych przez siebie trzech medali?
Nikt nie mógł wyobrazić sobie takiego scenariusza przed zawodami. Ja sam też nie myślałem, że może być aż tak dobrze. Fajne jest to, że zdobyłem medale we wszystkich konkurencjach, w których startowałem. Pracowaliśmy nad tym aby pokazać się tutaj w Szczecinie, wyszło lepiej niż sobie nawet zakładaliśmy. Są na pewno powody do zadowolenia. Trener chyba też będzie zadowolony.

Nie mówmy o miejscach, ale czy te czasy są wyznacznikiem drogi do Londynu?
Ciężko porównać długi basen z krótkim, jednak nigdy nie pływałem tak dobrze na krótkim basenie. Poprawiłem takie elementy jak nawrót i finisz - to jest bardzo dużo jeżeli chodzi o moje pływanie, co będzie miało odwzorowanie na długim basenie, bo tam też trzeba będzie wykonać te elementy. Dla mnie jest lepszy długi basen, tam się lepiej czuję.

Ze Szczecina wyjedziesz z bardzo dużym uśmiechem?
Bardzo, będę bardzo miło wspominał starty tutaj w Szczecinie.

Teraz wyjeżdżasz do USA na mecz Europa vs USA. Jakie nastawienie?
Nie zastanawiałem się na razie nad tym, ponieważ priorytetem były mistrzostwa Europy w Szczecinie. Teraz czas pomyśleć o tamtych zawodach, ale muszę jeszcze chwilę odpocząć od tych emocji, od tych startów. Potrzebuję chwili relaksu.

Jak zamierzasz się relaksować?
Dzisiaj np. wybiorę się na kolację z rodziną. Te spotkania relaksują mnie psychicznie i pozwalają mi odpocząć.

Jakie plany na święta?
Będę sześć dni w domu, niewiele. Święta spędzę w Puławach z rodziną, która zjedzie się z innych miast. Będzie na pewno miło i sympatycznie.

Możesz tak sześć dni bez treningu?
Pewnie przejdę się kilka razy na basen, dla relaksu wskoczę sobie do wody. Zobaczymy co trener powie. Może powie, że nie muszę wskakiwać do wody? ;)

Jaki prezent chcesz dostać pod choinkę?
Najlepszym prezentem będzie spotkanie z rodziną. Na co dzień mieszkam w Hiszpanii i nie widzimy się za często, więc spotkanie ich będzie dla mnie najlepszym możliwym prezentem.

O Autorze

Adam Osiński

Adam Osiński

Odpowiedzialny za wszystko to, za co nikt inny nie chce odpowiadać ;) Oprócz tego zajmuje się przygotowywaniem aktualności, wywiadów oraz materiałów wideo. Amatorsko wykonuje zdjęcia na stronę. Do jego zadań należą kontakty z partnerami serwisu, nawiązywanie współpracy oraz prowadzenie kanałów social media.

Nasi Partnerzy