Cameron van der Burgh przyznał się, że oszukiwał. Odbiorą mu złoty medal?

Napisał Adam Osiński piątek, 10 sierpień 2012. Londyn 2012, Aktualności

Cameron van der Burgh przyznał się, że oszukiwał. Odbiorą mu złoty medal?

Cameron van der Burgh przyznał się, że w olimpijskim finale 100m stylem klasycznym, w którym wywalczył złoty medal i ustanowił nowy rekord świata, oszukiwał.

Wedle przepisów FINA dozwolony jest pojedyncze kopnięcie.

Po starcie i po każdym nawrocie, pływak może wykonać jeden ruch ramion całkowicie do tyłu w kierunku nóg, w czasie którego może być zanurzony. Pojedyncze delfinowe kopnięcie jest dozwolone w czasie pierwszego ruchu ramion, po którym następuje kopnięcie w stylu klasycznym.

Rzecz miała miejsce drugiego dnia igrzysk olimpijskich w Londynie, w finale konkurencji 100m stylem klasycznym mężczyzn. Po skoku, w momencie gdy zawodnik znajduje się w poślizgu na piersiach, stojący od strony słupków sędzia praktycznie nie ma szans aby dostrzec łamanie przepisów. Wykorzystał to m.in. zwycięzca tej konkurencji Cameron van der Burgh, który wykonał nieprzepisowe dodatkowe kopnięcia nóg do delfina, zamiast przepisowego jednego.

Jeśli tego nie robisz, tracisz przewagę. Nie poświęcę czterech lat ciężkiej pracy dlatego, że ktoś obok mnie będzie wykonywał delfinowe kopnięcia, a ja nie. Wszyscy naginają zasady, a jeśli ty tego nie robisz, zostajesz z tyłu – powiedział van der Burgh.
Myślę, że wszyscy wykorzystują dodatkowe kopnięcia delfinowe w stylu klasycznym, no może nie wszyscy, 99% zawodników – dodał van der Burgh.

Cała sprawa jest o tyle nietypowa, że nikt nie złożył protestu o nieprawidłowy przebieg wyścigu i dyskwalifikację zawodnika z RPA, a sam zwycięzca przyznał się do nieuczciwych praktyk. Zastrzeżenia odnośnie przebiegu wyścigu można składać do 30 minut po jego zakończeniu. Nikt takiego wniosku nie złożył. FINA (Światowa Federacja Pływacka) twierdzi, że ma związane ręce i nic nie może zrobić w tej sprawie.

Jak na to wszystko reaguje Australijczyk Christian Sprenger, który wywalczył srebro na 100m klasycznym? Nie komentuje całej sytuacji, bowiem… sam wykorzystywał nieprzepisowe delfinowe kopnięcia.

Van der Burgh jest za tym aby wprowadzić podwodny ‘wideo podgląd’ dla sędziów, bo jak sam mówi, nie chciałby przegrać z kimś, kto płynąc obok niego będzie wykonywał tego typu nieprzepisową pracę nóg.

Taki podgląd dla sędziów byłby wskazany, po pierwsze aby zawody przebiegały wedle przepisów FINA, a po drugie, aby zawodnicy ciągle nie czuli się bezkarnie.

Temat kontrowersji wokół dodatkowych kopnięć w stylu klasycznym powraca przy każdych większych imprezach. Więc albo zawodnicy przestaną stosować tę ‘technikę’, albo FINA będzie starała się wyłapywać i przykładnie karać oszustów dyskwalifikacjami, lub kto wie, może zmieni przepisy na korzyść zawodników, tak aby mogli wykonać po starcie i nawrocie kilka kopnięć delfinowych?

Jakie jest wasze zdanie na ten temat?

O Autorze

Adam Osiński

Adam Osiński

Odpowiedzialny za wszystko to, za co nikt inny nie chce odpowiadać ;) Oprócz tego zajmuje się przygotowywaniem aktualności, wywiadów oraz materiałów wideo. Amatorsko wykonuje zdjęcia na stronę. Do jego zadań należą kontakty z partnerami serwisu, nawiązywanie współpracy oraz prowadzenie kanałów social media.

Nasi Partnerzy